Marksista Zandberg żyje na koszt polskiego podatnika

Podczas rozmowy opublikowanej na lewicowym portalu WP.pl przewodniczący partii Razem przyznał, że jako członek zarządu swojej partii pobiera wynagrodzenie w wysokości średniej krajowej pensji (według GUS jest to kwota brutto: 5104,46 zł )

Czy prócz subwencji budżetowej konto komunistycznej partii jest zasilane z zagranicy?

Na ten temat pisała Katarzyna Treter-Sierpińska w artykule „Partia Razem to antypolski gad wyhodowany za pieniądze niemieckich komunistów. Przestańmy karmić tego gada!”.

Czym więc jest Partia Razem? Jest to wyhodowana za pieniądze niemieckich komunistów organizacja działająca na szkodę państwa polskiego, która powinna zostać zdelegalizowana. Adrian Zandberg opluwający Polaków, którzy walczyli z komunizmem, to spadkobierca najbardziej zbrodniczego reżimu odpowiedzialnego za śmierć 100 milionów ludzi. Tak właśnie należy go traktować, a nie wypłacać mu pieniądze z publicznej kasy na budowanie neomarksistowskiej partii. Przestańmy karmić tego gada! /link/

Gwoli doprecyzowania partie polityczne zgodnie z obowiązująca ustawą mają prawo do subwencji oraz do innej formy pozyskiwania pieniędzy: „Majątek partii politycznej powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, z dochodów z majątku oraz z określonych ustawami dotacji i subwencji”.

Meritum sprawy w tym przypadku jest jednak takie, że w praktyce partia Razem głosi ideologię antykulturowego marksizmu, a fakt ten jest skrzętnie przemilczany przez aktualną władzę, która nie kwapi się, aby dokonać realnej dekomunizacji w formie zmiany prawa.

 

O autorze: Redakcja