Duda ogłosił nową mądrość etapu: „Rosja nie jest wrogiem”

Po otrzymaniu nowych instrukcji Duda ogłosił świeżutką geopolityczną mądrość, czyli powiedział dokładnie to samo, co prezydent Francji Macron:

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył:

Nie wszyscy przy stole nazwaliby Rosję wrogiem. Dodał, że Rosja może być zagrożeniem, ale może być też partnerem /www.wnp.pl/.

Prezydent Duda o Rosji:

Nie możemy mówić o wrogu na poziomie międzypaństwowym (…)

Żadnego wroga dzisiaj nie ma, Sojuszu Północnoatlantyckiego nikt nie atakuje” – powiedział. Dodał, że wrogiem można by nazwać „podmioty o charakterze niepaństwowym” – organizacje terrorystyczne, atakujące obywateli państw NATO i żołnierzy krajów sojuszniczych.

Duda jak zwykle myli obcy interes- interes USA i NATO z interesem Polski, a domagając się zwrotu Krymu Ukrainie, nie wspominając równocześnie o zaborze wschodnich ziem Rzeczpospolitej zagarniętych zbrojną przemocą, wyludnionych z Polaków metodą ludobójstwa dokonanego przez Rosjan i Ukraińców przy wydatnej pomocy żydokomuny, udowadnia dobitnie, że nie jest godzien II kadencji.

Dodatkowo użyteczni idioci otrzymali świeżą papkę nt. nowego planu obrony dla Polski i państw bałtyckich. W takim razie należy oczekiwać przerzutu wojsk USA do krajów bałtyckich, bo na razie lokalizacja wojsk amerykańskich jest inna.

Bez polskiego dowództwa

Jak zwykle w takich sytuacjach popisał się minister Błaszczak twierdząc, że: „udało się zapewnić bezpieczeństwo Polski”. Minister Błaszczak mówił to już kilka razy w przeszłości. Prawdopodobnym jest, że za jakiś czas minister powie to po raz kolejny. Widocznie poziom bezpieczeństwa Polski jest stanem nietrwałym i za jakiś czas trzeba będzie znów go zapewnić.

 

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.