Subiektywny przegląd kandydatów na urząd Prezydenta III RP

Zacznę od pana Szymona Hołowni. Pierwszy raz miałem okazję zapoznać się z jego poglądami podczas rozmowy z Wojciechem Cejrowskim. Hołownia zaprezentował wówczas nowoczesny pogląd na „aborcję”, której zakazu nie można narzucać innym. O narzucaniu dziecku “aborcji” nie wspomniał… Przejawił również troskę o wykluczonych z Kościoła katolickiego: osoby niewierzące i obnoszące się z dumą ze swoim homoseksualnym grzechem. Nielogiczna troska o to, aby nie wykluczać osób niewierzących z Kościoła katolickiego, do którego przecież nie należą z własnej woli, jest znanym chwytem erystycznym stosowanym przez tzw. lewaków – antykulturowych marksistów.

Kto lansuje Hołownie i w jakim celu?

Osobiście nie uważam pana Hołowni za katolika bezobjawowego, lecz za antykatolika. Ciekawym jest natomiast fakt, że jest lansowany przez osobę z amerykańskiego think tanku i ludzi służb. Michał Kobosko jeszcze do niedawna szef polskiego oddziału Atlantic Council określił kandydaturę konferansjera z TVNu jako ”projekt społeczny”. Atlantic Council promuje światowe przywództwo USA, a z tym przywództwem- z Trumpem lub bez Trumpa wiąże się nieodłącznie promocja “tęczowej zarazy” i syjonizmu w wersji hard.

Cóż to jest projekt społeczny? Zarządzanie zbiorową percepcją polega na przekształcaniu mentalności ludzi i skłanianiu ich do odpowiednich wyborów politycznych, światopoglądowych. W przypadku Hołowni chodzi o skuteczne pozycjonowanie osoby prezentującej poglądy marksistowskie wśród rozczarowanych wyborców POPiSu i innych elektoratów będących w stanie „lekkiej” anomii. Dwa poprzednie pozornie nieudane projekty: Petru i Kukiz nie skończyły się całkowitym fiaskiem. Kukiz ostatecznie wsparł na przykład PSL- partię o korzeniach postkomunistycznych, a poglądy „nowoczesnych” zostawiły w mediach odór komunistycznej trucizny wchłoniętej przez odbiorców.

Jacek Cichocki, minister spraw wewnętrznych w rządzie PO-PSL został szefem sztabu wyborczego Hołowni. Za czasów swojego ministrowania Cichocki zarządzał również służbami specjalnymi. Wybór człowieka, który jest współodpowiedzialny za terror formacji mundurowych oraz agentów działających pod przykrywką jest znamienny.

Kończę przytaczając słowa Hołowni zaczerpnięte z księgi współczesnego marksizmu, z rozdziału „ekologia” :

Nie jedzcie mięsa, bo na sądzie ostatecznym sądzić będą was zjedzone świnie.

Pani Małgorzata Kidawa Błońska. Wydmuszka, która pod względem intelektu jest kopią „golema Komorowskiego”. Kandydatka wywodzi się z tzw. zadupia intelektualnego, którego polityczni mieszkańcy zmuszeni oddać synekury, trwają w stanie nienawiści i tęsknoty za dotychczasowym trójpodziałem koryta, leworządnością i monopolem na względność słowa. Przedstawicielka opcji niemieckiej.

Pan Andrzej Duda. Najlepiej scharakteryzował, moim zdaniem, aktualnego prezydenta reżyser Grzegorz Braun, aktualny poseł Konfederacji. Przytaczam z pamięci: “Prezydent belwederski Duda poczołga się w kierunku, który mu wskażą starsi i mądrzejsi”. Oto polityczne modus vivendi środowiska z którego wywodzi się Andrzej Duda. Aktualny prezydent przejawia zachowania charakterystyczne dla dwużydziana. Przypominam po raz kolejny znaczenie tego terminu, który wprowadziła do obiegu historyk Ewa Kurek. Określenie odnosi się do filosemitów, których dusza została zatruta przez pierwiastek żydowski do tego stopnia, że w danym osobniku przeważa Żyd nad Polakiem. Twórcą samego pojęcia jest polski poeta, pisarz i publicysta Andrzej Niemojewski.

“W owym smutnym typie Polaka, Żydom oddanego – na jedną cząsteczkę polską przypadają dwie cząsteczki żydowskie. (…) I dlatego filosemita przestanie być czułym na sprawy polskie, lecz będzie zawsze nadwrażliwy na sprawy żydowskie”. /Andrzej Niemojewski/

Cytat z kandydata (brzmienie oryginalne): “Nienawiśm, rasizm, ksenofobia, nacjonalizm, antysemityzm…” Andrzej Duda ma na sumieniu, nie wiadomo w jakim stopniu używanym, lansowanie jedynie słusznej wersji historii świata, utworzonej przez dzisiejszych syjonistów. Wersja ta nie wytrzymuje konfrontacji z faktami historycznymi dotyczącymi dziejów Polski i historii II Wojny Światowej.

O panach Kosiniaku-Kamyszu i Robercie Biedroniu pisać nie będę. Szkoda słów.

Pan Krzysztof Bosak, kandydat rachitycznej polskiej prawicy. Smutnym jest, że osoba w kraju katolickim, o patriotycznych tradycjach, jest jedynym kandydatem spośród całej stawki, która mówi o strategii stopniowego odzyskiwania suwerenności przez Polskę. Jedni uważają, że stan mocno ograniczonej suwerenności jest stanem zadowalającym, który należy utrwalić poprzez wpisanie go do konstytucji (Andrzej Duda), drudzy twierdzą, że w przyszłości Polska jako państwo narodowe powinna zniknąć wtapiając się w Unię posteuropejską. Na moje wyczucie Krzysztof Bosak nie traktuje religii katolickiej w sposób instrumentalny jako elementu PR-owego.

Potrzebujemy prezydenta, który potrafi rozróżniać dokumenty, które podpisuje, który potrafi rozróżnić traktaty międzynarodowe, które służą racji stanu od takich, które uszczuplają kompetencje naszego państwa, które nadwerężają naszą niepodległość.

Dziś, Krzysztof Bosak, według sympatyków innych opcji:  “pedał, Żyd i ruski agent” wziął ślub.

Dziś dla mnie wielki dzień: poślubiłem moją ukochaną Karinę. Nie informowałem o niczym wcześniej ponieważ chcieliśmy zachować prywatny charakter wydarzenia, jednak media i tak od tygodni nie dawały nam spokoju. Moja żona pochodzi ze Szczecina, z wykształcenia jest prawnikiem, pracuje jako ekspert w Instytucie Ordo Iuris. Prowadzi tam projekt Centrum Wolności Religijnej. Podobnie jak ja od wielu lat mieszka w Warszawie i angażuje się na rzecz realizacji konserwatywnych idei. Jej pasją sportową jest taniec towarzyski 🙂 Pozdrawiamy Was serdecznie i wspólnie dziękujemy za wszystkie życzenia i dobre słowa, które z różnych stron do nas docierają. Prosimy o modlitwę!

______________________________________________________________________________________________________________

 

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.