W Polsce utrudniono dostęp do Plaquenilu – leku na chorobę COVID-19

Powtórzmy fakty, o których w oficjalnych mediach nie uświadczysz wzmianki, choć huczy na ten temat już cały świat (również na Legionie od paru dni piszą o tym Zapinio, GPS i Czarna Limuzyna). Słynny francuski lekarz z Uniwersytetu w Marsylii, prof. Didier Raoult – jedno z najpoważniejszych nazwisk w światowej mikrobiologii – ogłosił w marcu br. pozytywne wyniki antidotum na chorobę wywołaną przez wirusa  SARS-CoV-2. Jest to Plaquenil podawany zazwyczaj w dawce 3 x 200 mg. razem z antybiotykiem Azytromycyną 1 x 500 mg. (UWAGA! Są też inne dawkowania, w zależności od stadium choroby) który, jak się okazuje, w 100 % likwiduje obecność wirusa SARS-CoV-2 po 6 – 9 dniach stosowania. https://www.mediterranee-infection.com/epidemie-a-coronavirus-covid-19/

Ciekawe, że na szerzącą się w Internecie wieść o zbawiennym działaniu Plaquenilu, już wczoraj, 1 kwietnia ministerstwo rozesłało aptekarzom okólnik, aby wstrzymać wolną sprzedaż tego leku i realizować recepty jedynie w przypadku malarii i niektórych chorób łącznotkankowych (nie wyjaśniono, jak aptekarz ma to sprawdzić). https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/32145363

Nasuwa się pytanie: czy wobec doniesień o krótkiej, taniej i skutecznej terapii anty-COVID 19 profesora Raoulta – lekami, dodajmy, które są obecne w Polsce w aptekach od wielu lat, od dawna przebadane i dopuszczone do leczenia, a więc obarczone minimalnym ryzykiem – Ministerstwo Zdrowia zamierza dalej kontynuować przyjętą przez siebie i zgubną dla psychiki Polaków, a także zabójczą dla polskiej gospodarki strategię zniewolenia i strachu? Każdemu z nas wbijać do głowy, kilka razy dziennie, przy pomocy propagandowego młotkowania usłużnych dziennikarzy mit o „jedynie skutecznej” na tego wirusa szczepionce? Szkolić patrole policyjne w pomiarach odległości między mężem i żoną, idących przez zaciemnione wieczorami, jak podczas bombardowania miasto – z surowym zakazem wkraczania do kościołów i parków, uznanych pod sankcją karną, za „rozsadniki chorób”?… Nakazać masie wysługujących się tej strategii „ekspertów” przeliczanie „bezpiecznej” liczby kas w Biedronce na głowę klienta, w porównaniu z okienkami na poczcie, na korzyść tych ostatnich i bez zażenowania, jako “poważną strategię rządową” publikować te  wyliczanki?..

Czy może, zamiast tego jasno i wyraźnie opisać te najnowsze zdobycze nauki i zaistniałe nowe możliwości terapii,  których tak bardzo łaknie znajdujące się na krawędzi wytrzymałości psychicznej społeczeństwo?

                                          *

Prof. Didier Raoult (ur. 1952) jest lekarzem mikrobiologiem, światowym ekspertem w dziedzinie chorób zakaźnych. Zwłaszcza znane są jego prace nad riketsjami, prowadzone na Uniwersytecie Aix-Marseille w Marsylii. Wykładowca chorób zakaźnych na Wydziale Lekarskim tegoż uniwersytetu. Wychowawca wielkiej ilości doktorantów w tej i innych uczelniach wyższych świata. Od 2008 r. dyrektor Unité de Recherche sur les Maladies Infectieuses et Tropicales Emergentes (Ośrodka Badawczego Chorób Zakaźnych i Tropikalnych) współpracującego z francuskim Narodowym Centrum Badań Naukowych (CNRS) oraz Narodowym Instytutem Zdrowia i Badań Medycznych (INSERM). Badania w ośrodkach Prof. Raoulta wykonuje zespół ponad 200 specjalistów w tym 86 badaczy z tytułem naukowym, publikujących od 250-350 prac naukowych rocznie. Po wybuchu tzw. epidemii we Francji, prof. Raoult został zaproszony do zespołu doradczego przy prezydencie Macronie, jednak po trzech dniach wycofał się z gremium, które – jak sam stwierdził – nie oczekuje niczego innego, poza pochwałami.

02 kwietnia 2020

                                                                           Pokutujący Łotr

O autorze: Pokutujący Łotr