Polak, który boi się zdjąć maskę, nie obroni swojej Ojczyzny

Ludzie, którzy są głupi, mający równocześnie dobre intencje, czynią często rzeczy złe i szkodliwe. Bycie głupim oznacza w tym przypadku brak wiedzy, wiarę w kłamstwo połączone z markerem somatycznym/link/wyzwalanym przez propagandowy bodziec.

Noszenie masek zasłaniających usta i nos jest z punktu widzenia nauki czynnością szkodliwą, obniżającą wydolność i odporność organizmu, a dodatkowo mogącą przyczynić się do powstania różnych schorzeń.

Rytuał maseczkowy uczy posłuszeństwa i bierności. Wytresowany niewolnik poddaje się najbardziej absurdalnym procedurom.

Na tym właśnie polega nowa rzeczywistość, którą można określić mianem orwellowskiej – “nowa normalność” łamiąca na każdym kroku zasady logiki i etyki. Paraliżująca rozum i sumienie, wymuszająca posłuszeństwo i wyzwalająca w niektórych chęć wysługiwania się oprawcom, gorliwość typową dla współczesnego folksdojcza.

Oni wykonują tylko swoją pracę…

Nie wzruszają mnie tłumaczenia powyższego rodzaju jakoby można by usprawiedliwić nikczemność tego typu koniecznością wykonywania służbowych poleceń. Z powodu wykonywania rozkazów i procedur covidowych straciło życie ponad 100 tys osób. Nie widzę też wśród moich rodaków powszechnej chęci ukarania sprawców tej zbrodni. Wśród polityków tylko Grzegorz Braun wystawił na publiczny widok swoją szubienicę i wymienił po nazwisku kilku przestępców, w tym tzw. ministra zdrowia, Niedzielskiego. “Niedzielski będziesz wisiał”.

Taniec chochołów w bantustanie nad Bałtykiem

Co ma wspólnego noszenie maseczki z obroną Ojczyzny? Tak jak napisałem zachowania tego typu ukazują stopień mentalnego i duchowego paraliżu, zniewolenia i pacyfikacji.

Różnica pomiędzy starym niewolnikiem a niewolnikiem nowoczesnym

Tym co łączy pozornie anachroniczną przeszłość z teraźniejszością jest propaganda wywołująca podobny stan świadomości. Podobny konformizm połączony ze zdradą, kazał poprzednim pokoleniom popierać Moskwę wraz z ówczesnym wykwitem realnego socjalizmu, a dziś dodając do tego syndrom sztokholmski skłania kolejne już pokolenie do kolaboracji z agendami globalistów. Każe również postrzegać naszych śmiertelnych wrogów z Berlina i Brukseli oraz środowiska żydowskie z USA i Izraela jako … przyjaciół. Zaryzykuję tezę, że gdyby przenieść dzisiejszych niewolników w realia II Wojny Światowej, to spora ich cześć po kilku tygodniach przeszłaby na stronę hitlerowców i sowietów. Musiałby być spełniony tylko jeden warunek. Włączone odpowiedniki  telewizyjnych stacji TVN i TVP. Już sam fakt, że wielu odrzuci z oburzeniem moją tezę świadczy o zaburzonej percepcji dzisiejszej rzeczywistości. Rzeczywistość orwellowska żeby działać musi być przez większość postrzegana jako konieczność w para heglowskim: wolność to uświadomiona konieczność. Aspekty totalitarne są niedostrzegane lub tłumaczone w powyższym duchu. Inteligentnym inaczej podpowiem, że propaganda sowiecka robiła wszystko, aby zniwelować wśród Polaków emocjonalne poczucie okupacji. Dzisiejsza propaganda robi dokładnie to samo. Wystarczy tylko uzmysłowić sobie na jakim moralnym i intelektualnym dnie toczy się dzisiejsza debata poświęcona relacjom pomiędzy Polską a Unią antyeuropejską. Socjaliści Kaczyńskiego są oskarżani przez PO et consortes o próbę ochrony resztek polskiej suwerenności. Roztaczana jest budząca grozę wizja całkowitego odzyskania niepodległości przez Polskę. PiS oczywiście temu zaprzecza, deklarując poszanowanie Status Quo jakim jest nowoczesne zniewolenie naszego Bantustanu.

Dwie różne kategorie mandatu poselskiego?

ludożerkę trzeba trzymać w pandemicznych ryzach…

 

 

O autorze: CzarnaLimuzyna

Blog osobisty. Moje prywatne opinie na temat polityki nie mają charakteru "prawd objawionych". "Tylko prawda jest ciekawa". We wpisach antynarracyjnych stosuję hiperbolę.