Czy warto się szczepić przeciw Covid-19?

Na podstawie badań naukowych (które opisałem tu: Badania naukowe związane z Covid-19) podaję jak średnio dla całej populacji ludzkiej, wygląda mniej więcej sytuacja z pandemią koronawirusa:

1. Na 1000 osób niezaszczepionych zarażonych Sars-Cov-2:

  • 900 nie zachoruje – przejdzie zakażenie bezobjawowo,
  • 70 zachoruje lekko na Covid-19 i wyzdrowieje po kuracji domowej,
  • 30 trzeba hospitalizować,
  • 2 umrą na Covid-19,
  • 950 uzyska trwałą odporność na Covid-19 na co najmniej 7 miesięcy.

2. Na 1000 osób zarażonych Sars-Cov-2 i zaszczepionych przeciw Covid-19:

  • 950 nie zachoruje – przejdzie zakażenie bezobjawowo,
  • 35 zachoruje lekko na Covid-19 i wyzdrowieje po kuracji domowej,
  • 15 trzeba hospitalizować,
  • 1 umrze na Covid-19,
  • 1 umrze na jeden z wielu znanych efektów ubocznych szczepienia.
  • 950 uzyska trwałą odporność na Covid-19 na co najmniej 7 miesięcy.
  • 1000 z nich może umrzeć lub zachorować z powodu nieznanych skutków ubocznych eksperymentalnego szczepienia.

3. Wszystkie te 2000 osób będzie zarażać innych – chorzy dłużej, bezobjawowi krócej.

4. To czy się przejdzie zarazę bezobjawowo, czy zachoruje, zależy głównie od czynników genetycznych.

Widać wyraźnie, że Sars-Cov-2 to mało groźny wirus, porównywalny z wirusem grypy.

Paszport covidowy będzie nieskuteczny, bo zaszczepieni i niezaszczepieni zarażają tak samo – i siebie, i innych. Lockdown i maseczki są nieskuteczne, bo czy to się stosuje, czy nie, to tempo zarazy jest takie samo i głównie zależy od względnej wilgotności powietrza.

Szczepionki przeciw Covid-19 są skuteczne, ale uważam, że większość ludzi nie powinna się szczepić, bo nie ma potrzeby uczestniczenia w eksperymencie medycznym, bo nie są znane jego dalekosiężne skutki. Szczepienie przeciw Covid-19 ma sens tylko dla osób starszych, z chorobami współistniejącymi, które nie przeszły jeszcze zarażenia. Zaszczepić też może się osoba starsza, która wie, że ktoś z nią spokrewniony przeszedł Covid-19 ciężko. Absolutnie niedopuszczalne jest szczepienie dzieci i młodzieży.

By skutecznie walczyć z Covid-19 nie potrzeba tworzyć szczepionek, bo one szybko tracą swoją skuteczność z powodu mutacji, tak jak szczepionki na grypę, ale trzeba się skupić na lekach. Już takie są i należy je intensywnie rozwijać i badać.

Ja się nie zamierzam szczepić, bo zakażenie już przeszedłem, chorowałem lekko w domu i teraz stanowię mniejsze zagrożenie dla innych niż zaszczepieni. Maseczki nie noszę, bo jest nieskuteczna przeciw wirusom, ale wywołuje inne choroby. Wszelkie szykanowanie mnie jakimikolwiek restrykcjami uważam za niedopuszczalne. Nie jestem antyszczepionkowcem, uważam, że tradycyjne szczepienia, takie jak przeciw odrze czy ospie, są potrzebne i skuteczne.

Nie będzie żadnej 4-tej fali epidemii nowego koronawirusa Sars-Cov-2. Epidemia wygasła z powodu uzyskania odporności stadnej. Ale takie epidemie będą wracać dokładnie tak samo, jak epidemie grypy – bo koronawirusy podobnie mutują i podobnie zarażają. Będą wracać sezonowo, bo zaraźliwość zależy głównie od względnej wilgotności powietrza, a maseczki, dystans społeczny i lockdown nie mają żadnego znaczenia, co dobitnie udowadniają badania naukowe.

Za epidemie przeziębień odpowiedzialne są głównie rinowirusy (do 80%), a wirusy grypy czy koronawirusy to tylko 10%-15% przypadków. Te wirusy nie są całkowicie bezpieczne, bo jednak promil ludzi w wyniku infekcji umiera, a kilka promili ciężko choruje. Nowy koronawirus nic nie zmienił w tym wszystkim. To są stałe fale od tysięcy lat, więc ta następna nie będzie 4-ta, ale 4-tysięczna. Szczepionki na te przeziębienia są też sezonowe, bo wszystkie te wirusy bardzo mutują.

Powyżej mniej więcej oddałem proporcje, które w dużym przybliżeniu są podobne dla wszystkich rinowirusów, koronawirusów czy wirusów grypy. Wszystkie te przeziębienia są tym groźniejsze, im zarażona osoba jest starsza i ma bardziej posunięte choroby osłabiające odporność.

Grzegorz GPS Świderski

PS. Notki powiązane:

 

O autorze: GPS

Jestem skrajnie konserwatywnym arcyliberałem, katolikiem, paleolibertarianinem, żeglarzem i trajkkarzem. Z wykształcenia jestem matematykiem i informatykiem. Myślę, rozważam, dyskutuję, analizuję, dociekam, politykuję, polemizuję, prowokuję, filozofuję. Mieszkam w Warszawie od dzieciństwa.